piątek, 22 stycznia 2016

22 I 2016r


 Ostatnio dużo myślałam o tym jak mogę ulepszyć mojego bloga.
Doszłam do wniosku, że chyba nie nadaje się na blogerkę modową... Nie mam wyszukanych ubrań , ani ciekawego stylu bo tak szczerze jest dla mnie wiele ważniejszych aspektów życia niż tylko to aby ładnie wyglądać i wydawać kupę kasy na ubrania. Nie żebym tego nie lubiła, ale mam też inne pasje i marzenia niż tylko nowa para butów, czy nowe spodnie. Im dłużej prowadzę tego bloga tym bardziej zmienia się moje myślenie. Nie chcę robić tylko pustych postów gdzie jedynie pokaże wam w co się dziś ubrałam. Moją pasją jest podróżowanie, góry, lasy i psy dlatego chcę aby i to pojawiało się na mojej stronie. Myślę też nad zmianą nazwy bo "fashion" to kompletnie nie ja.
Fajnie jeśli by ktoś napisał co o tym sądzi :)


Tym czasem zostawiam was z fotkami z moim ukochanym psem Rufusem, który jest najwierniejszym kompanem wszelkich wypraw i spacerów :) Oraz poznajcie moją koszatniczkę, która jest leniwa i ciągle szama jedzonko :)














Dostałam zestaw złotych pierścionków od marki Otien.
Noszę je już od kilku dni i według mnie są super, ładnie się prezentują, są wygodne i leciutkie. Nie zmieniają koloru i nie brudzą skóry jak inne podobne pierścionki, które miałam okazję nosić. W dodatku ceny ich wyrobów są na prawdę nie duże co jest dużym plusem.
Polecam z czystym sumieniem ;)

www.otien.com

PIERŚCIONKI - OTIEN

środa, 20 stycznia 2016

20 I 2016r

W tym roku kompletnie nie czułam świąt. Uciekły mi nawet nie wiem kiedy. Na szczęście spędziłam ten czas z mamą, którą niestety widzę tylko dwa razy w roku. Ogólnie byłam we Włoszech u mamy z chłopakiem, siostrą i psem :) Genialna przygoda bo pojechaliśmy samochodem, aż na Sycylie, a to ponad 2500 km od domu. Mój pies pierwszy raz tak daleko jechał i bałam się o to jak zniesie podróż, ale był na prawdę grzeczny, praktycznie całą drogę spał. Po drodze zatrzymaliśmy się w Tatrach i w Alpach, które urzekły nas swoim pięknem, mogę szczerze powiedzieć, że to najpiękniejsze miejsce w jakim byłam w życiu!
W sumie jeśli chodzi o stronę bardziej modową, to szczerze mówiąc nie przykładałam większej wagi do tego w co się ubierałam gdy tam byłam, ważniejsze dla mnie było to aby jak najwięcej czasu spędzić z mamą, dlatego zdjęcia są bardziej takie "pamiątkowe" ale chętnie się nimi podzielę ;)




















Ta część zdjęć jest zrobiona na "Wyspie wiatrów" czyli Isola delle Correnti.





wtorek, 19 stycznia 2016

19 I 2016r


Nowy rok... Nowe postanowienia... Zmiany...

Tak. Ten rok zaczął się od zmian. Razem z siostrą wyprowadziłyśmy się od rodziców i teraz mieszkamy same. Za kilka tygodni siostra otwiera studio tatuażu i będę u niej pracować z czego bardzo się cieszę, bo będę miała własne pieniążki. Jea!
Miałam ogólnie straszne obawy przed pójściem na "swoje", chociaż w sumie do końca nie wiem dlaczego, ale wiem, że już nic nie będzie takie jak wcześniej. Czas dorosnąć?
Na pewno, ale szczerze strasznie boję się dorosłości...
w głębi siebie nadal czuję się jakbym miała 15 lat, a to już 23 eh... ale te czas leci.
Czuję w kościach, że ten rok będzie dobry, a przynajmniej lepszy od poprzedniego, chociaż uważam, że 2016 rok był dobry, wiele się nauczyłam, zrozumiałam, pierwszy raz pracowałam, byłam za granicą, powstał ten blog i wreszcie zostałam wegetarianką, same plusy :)

Mogłabym się jeszcze rozpisywać, ale komu by się chciało to czytać?..

Zobaczcie jakie cudeńko pojawiło się na mojej rączce ^^
Jeszcze jedna sesja i będzie skończony, potem czas na kolejny.
Ogólnie marzy mi się cały rękaw albo chociaż połowa, ale na razie mam kilka do dokończenia.



Zapraszam na funpage mojej siostry gdzie możecie zobaczyć inne tatuaże :
Painless Tattoo

niedziela, 6 grudnia 2015

6 XII 2015

Spójrzcie jakie dostałam cudeńka!
Zawsze podobały mi się tego typu naszyjniki. Kojarzyły mi się z magią, baśniami, z tymi wspaniałymi historiami o czarownicach, elfach i magach.
Trudno powiedzieć, który naszyjnik bardziej mi się podoba. Buteleczka ma w sobie nasiona dmuchawca i zatkana jest koreczkiem, a drugi naszyjnik ma zalane szkłem suszone kwiaty.
Każdy naszyjnik jest ręcznie wykonany co sprawia, że są niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju.
W ofercie można również znaleźć kolczyki, pierścionki, broszki i bransoletki. Do wykonania ich użyto przeróżnych "materiałów" takich jak: martwe owady, suszone kwiaty, ziarna kawy i wiele innych, z resztą sami zobaczcie klikając tu : Ansuz
Uważam, że wykonanie jest na prawdę świetne i będą pasowały do wielu stylizacji,
szczególnie tych jesiennych.

Co sądzicie o tego typu biżuterii ? :)






piątek, 4 grudnia 2015

5 XII 2015

Uwielbiam święta! Właściwie to tylko ten klimat: światełka, choinki, śnieg, przyozdobione ulice itp.
A że jadę w tym roku na święta do mamy do Włoch to wiem, że to będzie cudowny czas :)
Już nie mogę się doczekać. Szkoda tylko, że nie będzie śniegu...
Będę miała tam duużo wolnego czasu, więc pewnie powstanie dużo postów (nareszcie), będzie co oglądać. Jutro również mam w planach sesję więc zobaczymy co z tego wyjdzie.








Łapcie mojego psiego Mikołaja :)


...





sobota, 21 listopada 2015

22 XI 2015r

 Uwielbiam oversizowe swetry, szczególnie te wełniane, od samego patrzenia na nie robi się ciepło. Po za tym idealnie pasują do czarnych rurek, dla mnie to para idealna :)
Ostatnio polubiłam ubrania w bordowym kolorze, wydaje mi się, że ten kolor fajnie dopasowuje się do odcienia moich włosów , aczkolwiek nadal zastanawiam się nad zmianą ich koloru ale nie wiem czy to dobry pomysł i czy nie będę żałowała... po za  tym wszyscy mi odradzają. Na razie dbam o nie jak mogę i jak widać dość sporo urosły z czego jestem mega zadowolona bo zawsze marzyłam o włosach po tyłek, a teraz nie wiele brakuje :)



ramoneska - sinsay
spodnie - primark
buty - shoezone
naszyjnik - handmade